2. O przyszłości

Kiedy byłeś dzieckiem, to kim chciałeś zostać w przyszłości? Strażakiem, policjantem,lotnikiem? Jak dziecięce marzenia mają sie do Twojej obecnej sytuacji życiowej? Pewnie większość z nas, poszła całkiem inną drogą. Oczywiście, znam przypadki, gdzie dziecko uparcie powtarzało, że zostanie lekarzem i tak się właśnie stało. Albo pianistą. Albo strażakiem właśnie.

Dobrze znam licealny szał, kiedy wetknięci w ramy profilów klas (głównie profile humanistyczne), łapiemy się na tym, że w grę wchodzi prawo – najbardziej kusząca perspektywa dla tych, którzy chcą życ godnie i parać się „preztiżowym” zawodem, rozliczne filologie z przyszłością nauczycielską (najcześciej) bądź translatorską. Ewentualnie psychologia / pedagogika / politologia / dziennikarstwo / europeistyka/ stosunki międzynarodowe. I byłam świadkiem scen, kiedy to moich kolegów za gardło łapała lekka panika. I wychwyciłam parę rozmów, w których to ubolewali, jak to Ci z bio-chema mają łatwiej, bo mogą wybierać w kierunkach medycznych czy też bio- czy chemiczno- inżynieryjnych, tak jak i mat-fiz, przed którym wachlarzem leżą broszury ofert kierunków politechniki.

Aj.

Chcialabym znaleść na to złoty środek. Ale nie znalazłam go i nie znajdę, bo ja poszłam jeszcze inną ścieżką, o której właśnie tutaj chcialam wspomnieć. Jestem akurat w trakcie szóstej sesji egzaminacyjnej na Wydziale Wokalno- Aktorskim Akademii Muzycznej w Bydgoszczy. Czy kogoś taka ścieżka kariery intersuje ? Jeśli nie, to moje dalsze wypociny posłużą za czasoumilacz.

Jeżeli uczysz się w Szkole Muzycznej, temat edukacji wyższej w artystycznej dziedzinie zapewne nie jest Ci obcy. Jeśli jednak ze Szkolą Muzyczną nie masz nic wspólnego ale śpiewasz i lubisz występować to…wszystko jest możliwe.

Tak naprawdę, nierozerwalnie powinny się u Ciebie łączyć trzy umiejętności : śpiew-aktorstwo-taniec.  W zależności od rodzaju szkoły wyższej i konkretnego kierunku, będą od Ciebie wymagać tych trzech dziedzin w różnym stopniu.

Jesli ktoś marzy o PWST, to podstawą jest zacięcie aktorskie i piękna dykcja oraz brak wady wymowy. Trzeba mieć jednak dobrze rozwiniętą koordynacje ruchową i świadomość ciała. No i oczywiście, nie można fałszowac, choć słyszałam już tylu studentów i absolwentów Szkoł Aktorskich, że mam pewność, iż akurat tutaj są w stanie przymknąć oko na brak talentu wokalnego :P.

Jeśli talent aktorski i wokalny jest u Ciebie na równi i w zasadzie nie umiesz powiedzieć, co wolisz, to wówczas dobrym rozwiązaniem mogą być kierunki musicalowe. Mogą być to Wydziały Akademii Muzycznej (Łódź, Gdańsk) lub też Studium Policealne (Gdynia, Olsztyn, Białystok) ale wówczas trzeba liczyć się z brakiem wykształcenia wyższego. Na kierunku musicalowym musisz umieć się ruszać, bo każde przedstawienie jest przecież pełne tańca :). Jeśli nie śpiewasz wybitnie, za to świetnie się ruszasz i masz niezły talent aktorski, to często ta droga pozostaje otwartą, gdyż musical najczęściej tworzy wiele osób- trochę słabsze głosy mogą wówczas odnaleść się w chórze badź rolach drugoplanowych.

Jeśli zaś lubisz tańczyć ale między Bogiem a prawdą, umiesz tylko to….no to trochę słabiej. Jesli nie kończyłeś Szkoły Baletowej, to dalsza edukacja wyższa bez umiejętności wokalnych i aktorskich jest w zasadzie niemożliwa…co nie oznacza, że nie można kształcić się w tej dziedzinie, zdobywać laury i żyć właśnie z tańca. Bo można.

A jeśli…śpiewasz operowo? Ha, zaskoczenie? Też tak myślałam. Myślałam chyba, że diwy operowe biorą się z jakiejś magicznej krainy, gdzie każdy rodzi się z takim „dziwnym, innym głosem”. Nie miałam pojęcia, że w większości miast Polski, Szkoły Muzyczne II stopnia, prowadzą wydział wokalny (w moim ponad 100 tysięcznym mieście, wydział taki otwarto zaledwie 2 lata temu).

I tak sobie błądziłam. Wiedząc, że nie nadaje się na Wokalistykę Jazz’ową, zainteresowałam się musicalem- który wcale nie jest mi obcy ale dziś cieszę się, że poszłam inną drogą. A poszłam nią całkiem przypadkiem. Parę osób pytało mnie czy śpiewam klasycznie, co w pierwszej chwili jedynie mnie zirytowało.I składając papiery na studia, mama tylko zasugerowała: a może złożysz na śpiew operowy?

I tak znalazłam się tutaj (o egzaminach wstępnych napiszę w innym poście). Co musiszu umieć na takim kierunku? Przede wszystkim…śpiewać :). Jeśli jeszcze nie umiesz śpiewać operowo, to podczas egzaminów, należy pokazać wszelkie walory wokalne: barwę głosu, jego wolumen, swoją muzykalność, słowem, musisz przekonać komisję, że się nadajesz i że warto Cię uczyć. I to najistotniejsza część egzaminów wstępnych. Oczywiście, należy wykazać się słuchem muzycznym, koordynacją ruchową i umiejętnościami aktorskimi. I wiele osób w tych kolejnych etapach odpada, myśląc, że przejście egzaminu ze śpiewu, zapewniło im miejsce na Akademii. A tak nie jest.

Czy musisz mieć szkołę muzyczną? Ja nie mam. I często mocno to odczuwam (na swoją niekorzyść). Niektórzy jednak mówią, iż brak szkoły muzycznej w klasie śpiewu= brak wuczonych, złych nawyków. Ale każda Akademia rządzi się własnymi prawami, i nie wszędzie przyjmą człowieka bez wykształcenia muzycznego (bądź jego części).

Na zakończenie tej notki, jeszcze garśc uwag:

1.Musisz być zdrowy. Brak przewlekłych schorzeń, poważnych wad kręgosłupa, dolegliwości, które będą Ci uniemożliwiały taniec, ruch sceniczny, itp.

2.Music być ZDROWY. Nie możesz mieć guzków głosowych, niezwieraności strun głosowych, krzywej przegrody nosowej- problemow, które uniemożliwią Ci właściwe posługiwanie się głosem- Twoim narzędziem pracy.

3.Zadbaj o siebie. Jeśli powalasz talentem, to być może dostaniesz szansę, ale bywa tak, że człowiek z widoczną nadwagą, krzywymi, zepsutymi zębami czy też cerą w bardzo nieciekwym stanie, może zostać odrzucony właśnie z takich wizualnych powodów. Jesli nie na wstępnych egzaminach, to w trakcie studiów, lub co gorsza- po nich.

4.Zapytaj się, czy naprawdę to chcesz robić w życiu? Czy masz mocne nerwy? Czy trema Cię nie zabija? Czy umiesz spiąc się na 100% swych umiejętności, kiedy trzeba? Być wesołym i w rewelacyjnej formie nawet gdy jesteś zmęczony/ przybity/ niewyspany?

Jeśli masz końskie zdrowie, brak ewidentych ułomności wizualnych a odpowiedzi na punkt czwarty to: TAK / tak / nieee / tak / tak!!!  , wówczas na powaznie pomysl o zdawaniu na uczelnie artystyczną 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s