4. O polityce

Polityka to śliski temat. Nigdy go nie lubiłam i już raczej nie polubię. Od najwcześniejszych lat, polityka kojarzy mi się z Panami w średnim wieku, ubranymi w garnitury, wykrzykującymi coś do kamer bądź do tłumu w Parlamencie. Kwestie tak istotne, jak to , czym się kto w polityce zajmuje, jakie tematy aktualnie są przez nich poruszane czy jakie zmiany próbują wprowadzić- umykały, wyparte przez paskudne afery, obmowy, wzajemne wyciąganie na siebie wszelakich brudów.

Polityka przywodzi mi też na myśl burdy staruszków pod naszym wieżowcem, teatralnym opuszczaniem imienin na skutek niezgodności poglądów dwóch gości którzy wdali się w dyskujsję na tematy polityczne. Czyli nie za dobre skojarzenia .

Dlaczego więc o tym piszę? Na skutek wczorajszej rozmowy przy winie i łotweskim, czarnym balsamie ziołowym ( killer …). Zapytano mnie, dlaczego w pewnym momencie imprezy w zeszłym miesiącu, nie dopuściłam do dyskusji na temat kandydatów na prezydenta (spotkanie miało miejsce tuż przed ostatecznymi wyborami). Większość z nas, zdawała sobie sprawę, że na dziewięc osób, osiem jest za Dudą, a jedna- gospodyni- za Komorowskim. Ucięłam temat bardzo szybko, bo uznałam, że byłoby to zwyczajnie nieuprzejme. Po pierwsze dlatego, że Dudowcy mieli przewagę liczebną- a w tak poważnych tematach, liczba osób po każdej ze „stron” powinna być conajmniej porównywalna. Po drugie dlatego, że osoby które były na tym spotkaniu (podkreślę, że bardzo je lubie, cenię i szanuję), nie są kandydatami do konstruktywnej dyskusji. A to podstawa w rozmowach o polityce- trzeba UMIEĆ rozmawiać na poziomie, nie poddając się emocjom i SZANOWAĆ zdanie drugiej osoby, akceptować, nie próbować na siłę go zmieniać, przekonywać, że tylko jego stanowisko jest słuszne bądź lekceważąco odnieść się do poglądów „przeciwnika”. A  obawiam się, że tych wszystkich cech i zachowań nie mogłam oczekiwać od tamtejszej grupy moich znajomych- wielu z nich jest dośc emocjonalna i bywa, że nie do końca obiektywna w kwestii odmiennego zdania innej osoby.

Trzecie dlatego- byliśmy pod wpływem alkoholu. Nie pijani w sztok, nie nawaleni- ale jednak pod wpływem. A to zawsze dodaje animuszu i mnoży emocje razy pięć.

Jak skończyłaby się dyskusja, gdybym do niej dopuściła? Ośmiu Dudowców zaczęłoby swe wypowiedzi w sposob ktorego naprawde nie moglabym przewidziec a jednak Komorcia albo siedziałaby cicho, i byłoby jej nieprzyjemnie, albo wypowiedziałaby swoje zdanie, ktore niekoniecznie zostałoby w należyty sposób wysłuchane i uszanowane.

A tak, impreza trwała dalej w najlepsze. Niech kazdy ma takie poglady polityczne, jakie mu się podobają, naprawdę. Jeżeli chce o nich podyskutowac- prosze bardzo. Oby tylko sam dobrze potrafił wypowiadać się i wypowiedzi słuchać. Wielu wspaniałych ludzi, których znam, ma skrajnie inne poglądy polityczne niż ja ale mi to w ogóle nie przeszkadza. Dopóki nie są to poplecznicy ludzi szerzących ideologię np. skrajnie nazistowską, rasistowską itp., moga być jak najbardziej moimi znajomymi czy przyjaciółmi, bo ich poglądy to nie ich charakter, sposób bycia- czyli wszystko to, co sprawia, że lubię ich i chcę spędzać z nimi swój czas.

DSC00152

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s