6.Kobieto

…bądź przede wszystkim…kobietą.

Mamy w życiu do spełnienia wiele ról. Mówiąc „my” , mam na myśli płeć piękną. W zasadzie całe dzieciństwo, okres szkolny, ogólnie : proces dojrzewania, ma jeden cel: być    k o b i e t ą.

(żarcik)

Nasze ciało zmienia się, gdzieniegdzie zaogkrągla, wysmukla, rośnie. Zmieniają się nasze rysy twarzy, włosy, zmieniają się porządki w naszym organiźnimie, które mają umożliwić nam  p r o k r e a c j ę (ale o tym zaraz). Zmienia się nasz tok myslenia, zaczynamy postrzegąc płeć brzydką jako pociągające, nieznane osobniki. Nabieramy s e k s a p i l u. Możemy być różne, mieć całkowicie odmienne zainteresowania, upodobania i marzenia, ale są fundamentalne zachowania i cele, które ma większość kobiet. Takie prawo płci.

Rodzimy się po to, aby być kobietami. Na to właśnie, przez kilkanaście lat, przygotowuje się nasze ciało i umysł. I kobietą pozostajemy już przez całe życie (nie rozwijam tematu transeksualistek, lesbijek, feministek w sensie FEMINISTEK-takich, co już bardziej feministyczne być nie mogą).

Wszelkie inne role, jakie mamy do spełnienia, są jedynie CZĘŚCIĄ życia kobiety. Najpierw (najczęściej), dążymy do bycia małżonką. Naturalna kolej rzeczy- płeć przeciwna nam się podoba, przebywamy z nią sporo, znajdujemy osobnika który zdobywa nasz umysł i serce i nabieramy pewności, że to z nim i właśnie z nim chcemy być już zawsze.

Małżonka ma najwięcej wspólnego z kobietą. Bo nie ma co ukrywać- mężyzne zdobywa nie tylko nasza bogata osobowośc i intelignecja, ale w bardzo dużym stopniu- powierzchowność. Kobiecość właśnie. Seksapil. Mało kto chce się żenić z babochłopem, kobietą rozmemłaną, zaniedbaną i nieatrakcyjną.

I tu moje pierwsze ale: KOBIETO, błagam ja Ciebie, po ślubie nie zapominaj, że właśnie KOBIETĄ masz być. Cały czas!!! Biały welon  zdjęty w czasie oczepin, nie zdejmuje z Ciebie obowiązku pielęgnowania swojej kobiecości. Nie tylko dla męża (ale miej litośc, Ty chyba też nie chciałabyś budzić się obok osoby skrajnie różnej od tej, którą poślubiłaś?), przede wszystkim dla siebie. Zanim wyszłaś za mąż, lubiłaś dbać o siebie ,stroić się- to dawało Ci pewność siebie i dobre samopoczucie, czemu więc z tego dobrowolnie rezygnować? Małżeńśtwo, zawarte z ukochaną osobą, powinno uskrzydlać, upiękniać, ale cudów nie ma- musisz swojemu szcześciu dopomóc. I to wcale nie jest dużo większa sprawa niż przed ślubem.

Na szczęście jednak, wiele kobiet nie traci swej kobiecości po ślubie (powyższa prośba jest więc do tych, co sobie odpusczają). Ale tu drugie ALE. Wszystko w porządku, jesli dbasz o siebie będąc mężatką, Nie jest w porządku, jesli ostatecznie mówisz : PAPA, swojej kobiecości wraz z dwoma kreskami na teście ciążowym.

Tutaj wchodzę na bardzo grząski grunt, ale temat chodzi mi po głowie już od dawna, postaram się więc dyplomatycznie wyłożyć moje racje.

Zaczęłam od roli. Rola kobiety, idąca z nią rola żony- to coś pięknego, jednak większość osób twierdzi, że najpiękniejsza rola, jaka im w życiu przypadła, to rola matki. Poważny BŁĄD. Bardzo cieszę się z Waszego szczęśliwego rodzicielstwa. Jednak przedkładanie macierzyństwa nad swoją płeć, to niemalże zbrodnia na sobie samej.

Zaznaczam, że mam świadomość blasków i cieni macierzyństwa- że dla większości kobiet, ciąża nie jest błogim stanem, a przemęczeniem, opuchnięciem, bólem i stresem. Nie miałabym czelności komukowliek zalecać wówczas takie samo zaangażowanie w swoją kobiecość jak przed stanem błogosławionym. Ale…jeśli nie czujesz się źle (czy też: permanentnie, bardzo, cyklicznie źle), jeśli w zasadzie funkcjonujesz jak przed ciążą, to dlaczego odpuszczać sobie dbanie o siebie? Czemu dawać sobie spokój z tym, co podkreślało naszą kobiecość (makijaż, przecież pamiętaszj jak go zrobic? Paznokcie u nóg może pomalować Ci mąż-hahaha, no żartowałam-mama/siostra/przyjaciółka), nie musisz ścinać się na garnek a przede wszystkim NIE MUSISZ SIE PRZEJADAĆ. Nawet w mojej rodzinie, gdzieniegdzie, funkcjonuje jeszcze myślenie, że ,,kobieta w ciąży, powinna jeść za dwóch”. Nie powinna. Powinna jeść tyle, ile potrzebuje. Najlepiej w konsultacji z lekarzem. A już na pewno NIE POWINNA używać ciąży jako wymówki do swych gastronomicznych słabości.

Po ciąży i porodzie następują ciężkie, pierwsze tygodnie i miesiące dziecka, która wymagają od nas w zasadzie 150% poświęcenia noworodkowi.I tutaj naprawdę rozumiem, że poplamiony dres, tłuste włosy i no make-up style, są na porządku dziennym.

Ale dziecko rośnie. Po pewnym czasie nie ma już kolek. Przesypia więcej niż chwilę. Nie płacze co moment. Może się nim zając choć na moment ktoś inny. Jeśli wówczas dalej chodzimy jak lumpy, pod hasłem: nie mam czasu bo dziecko – krzywidzmy siebie i męża. Czy Ty naprawdę czujesz się dobrze sama ze sobą, gdy jesteś zaniedbana? Czy myślisz, że dla Twojego męża to nie ma znaczenia? Czy naprawdę uważasz, że rola matki powinna przesłonić Ci te dwie pierwsze, podstawowe? Gdybys nie była kobietą- nie byłabyś mężatką. Nie będąc mężatką (najczęściej), nie byłabyś matką. Wspaniale, że dobro dziecka jest dla Ciebie najważniejsze, ale nie traktuj go jako jedynej, istotnej dla Ciebie rzeczy. Dziecięce bezpieczeństwo, zdrowie, rozwój, jest dla Ciebie priorytetem- wspaniale, ale niech równie ważne będzie dla Ciebie inwestowanie w samą siebie. Najprościej jest wymawiać się brakiem czasu, jednak czas, odpowiednio zagospodarowany, zawsze się znajdzie. Może nie tak dużo jak byśmy chcieli. Ale to tylko uczy nas rozsądnego zarządzania nim. I uwierz, warto o siebie dbać, chocby minimalnie- nie zatracisz wówczas tych ról, które doprowadziły do tej wyjątkowej i pięknej jaką jest macierzynstwo.

PS Zdaje sobie sprawę, że mój młody wiek, status studenta i kobiety niezamężnej, może komuś dać do ręki argument pt. ,, co ona tam wie”- ale uwierzcie- coś tam wiem. Sporo obserwuję i wnioskuję. I sama pragnę spełnić się niegdys w owych trzech, wypisanych przeze mnie rolach.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s