10.Wszyscy mamy tyle samo

DSC09873

Wiem, że tytuł brzmi kontrowersyjnie. Sama jeszcze rok, dwa lata temu, parsknęłabym śmiechem czytając takie zdanie. Tyle samo? W dzisiejszym świecie? Jaaasne…

Wychowałam się w mieście średniej wielkości. Moi znajomi, którzy również się tu urodzili i spędzili dzieciństwo, zwykle wyrażali się o Koszalinie niezbyt pozytywnie. Że mały jest. Że dziura. Że nic tu się nie dzieje. Wielu planowało swoją przyszłość w innym, większym mieście.

W szkołach i na zajęciach pozalekcyjnych, spotykałam dzieci z najróżniejszych rodzin- były więc brzdące ubrane w GAP, mieszkające w wielkich pięknych domach z ogrodem, jeżdzące wszędzie autem z tatą i mamą i spędzające wakacje i ferie w luksusowych hotelach czy na egzotycznych plażach. Były i dzieciaki z mniej zamożnych familii- mieszkające w bloku, jeżdzące autobusami MZK i radośnie biegające po osiedlowych podwórkach. Ale były i dzieci z rodzin u  których naprawdę się nie przelewało. Bony żywnościowe, pomoc Caritas i ubranka po starszym rodzeństwie bądź kuzynostwie, często rodzice bezrobotni, samotne matki czy też rodziny z byłych terenów PGR.

Jak długo byliśmy mali, te różnice były zauważalne ale nie miały większego znaczenia. Jakoś się kojarzyło, że ta ma fajne lalki to miło się u niej bawić, u tamtej z kolei jest świetna grupa do gry w piłkę na podwórku a u jeszcze innej, można pobiegać w kaloszach po polu za blokiem.

Niektóre dzieciaki chodziły na prywatne zajęcia z języków, tańca, prywatne zajęcia z muzyki czy karate. Inne uczęszczały do Państwowej Szkoły Muzycznej, chodziły na Ognisko Plastyczne czy SKS.

A teraz? Teraz okazuje się, że często Ci, którzy mieli zapewnione tony dodatkowych, extra płatnych zajęć, nie dostały się tam gdzie chciały studiować. Nie przejawiają talentu do studiowanej dziedziny, nie umieją spełnić oczekiwań potencjalnych pracodawców. Okazuje się, że owszem, malują, tańczą, grają- ale bez ikry, bez siły przebicia. Bywa też, ze dzieciaki z rodzin mniej zamożnych albo tych w naprawdę ciężkiej stytuacji, błyszczą na uczelniach, wykazują niesamowity talent, mają mnóstwo zamozaparcia.

Ok, nie mówię, że tak jest zawsze. Nie próbuję udowodnić, ze dodatkowa edukacja, wsparcie finansowe są bez znaczenia. Chodzi mi o to, ze nie mozemy pozwolic sobie wmowic, ze lepsza badz gorsza sytuacja finansowa, ma decydujacy wplyw na nasza edukacje i przyszlosc. Wszystko lezy w nas. Jesli będziesz zasłaniac się całe zycie swoją nieciekawa sytuacja finansowa, nie pomozesz sobie w zaden sposob. Moze wywolasz wspolczucie u paru osob, ale nie zapewni Ci ono bytu. Szukaj dofinansowan, stypendium, prac dorywczych- takich prac, w ktorych mozesz wykazac sie swoja wiedza, talentem. Nie siedz na tylku, nie poddawaj sie na starcie, nie czuj się gorszy- ale tez nie uzalaj sie nad soba.

Dlaczego wiec wszyscy mamy tyle samo? Bo mamy rowne szanse. Mamy prawo do bezplatnej edukajcji. Mamy prawo do rozwoju. Mamy prawo do godnego zycia. To, ze cos nie jest tak samo drogie nie oznacza ze jest gorsze.  Moze ktos nie musi pracowac a Ty musisz- ale to Ty szybciej nauczysz sie doceniac wlasne zarobione pieniadze. Wiec sumujac- On ma wiecej pieniedzy z domu ale zero doswiadczenia w pracy. Ty masz mniej pieniedzy z domu ale juz pracowales. Dodając jedno i dodając drugie, otrzymamy taki sam wynik

DSC09993

Reklamy

One thought on “10.Wszyscy mamy tyle samo

  1. Jezeli chodzi o sfere emocjonalna to jednak nie wszyscy mamy tyle samo a ona jest decydujaca w naszym rozwoju. Dzieci z biednych rodzin, moze nie maja pieniedzy na dodatkowa edukacje, ale jezeli poswiecaja czas dzieciom, otaczaja ich miloscia i daja im poczucia ackeptacji, przekazuja wazne wartosci, to te dzieci najlepiej beda sie rozwijac. Beda miale prace/zajecie, ktore beda kochaly (ale nie jest to regula wiadomo). Dzieci, ktorych rodzice sa zamozni, pewnie, oplacaja dodatkowe zajecia itd. i roznie to bywa. Moga sie uczyc na same piatki, ale pozniej wcale nie znaczy, ze najlepsza prace dostana..moze byc, ze i odniosa sukces zawodowy, tylko pytanie jest, kto z tych dzieci pozniej jest naprawde szczesliwy. Przeciez w zyciu chodzi oto, zeby byc szczesliwym – tylko tak naprawde od srodka. Nie wazne czy ktos sprzedaje lody na plazy czy jest na wysokim stanowisku – o ile jest szczesliwy prawdziwie to jest to sukces.
    Wszyscy bogaci byli kiedys biedni (wyjatkiem sa dzieci bogatych rodzicow).
    To nie pieniadze nasz ograniczaja, ani brak dodatkowej edukacji, tylko pustka w sercu – niestety nie wszyscy mamy serca pelne milosci.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s